Szczęśliwa i błogosławiona

Kilka lat temu miałam zabawną, choć bardzo ważną dla mojego rozwoju, „przygodę” podczas rekolekcji organizowanych przez naszą Wspólnotę. Ojciec rekolekcjonista swoje nauki rozpoczął od prośby, byśmy zamknęli oczy i wyłapali pierwsze słowo, które nam przychodzi do głowy w odpowiedzi na pytanie: kim jestem? Choć był to dla mnie dość trudny emocjonalnie czas, bez trudu i…Continue reading Szczęśliwa i błogosławiona

Dzień dziecka. Bożego

Trwamy w takim pozytywnym okresie celebracji rodzicielstwa – zaczęło się od Dnia Matki, wkrótce będzie Dzień Dziecka, a potem myk! i Dzień Ojca 😉 Małe szczęścia Muszę przyznać, że rodzicielstwo wzbudza we mnie prawdziwie dziki entuzjazm. Obserwowanie naszych dzieciaków – ich uśmiechów, nieporadnych kroków, upartego zdobywania nowych umiejętności, rozmazywania czekolady na wszelkich możliwych płaszczyznach (choć…Continue reading Dzień dziecka. Bożego

Wystarczy

Mam takie dni, jak dzisiaj, kiedy czuję się kompletnie przytłoczona. Wiadomościami ze świata, lękami o przyszłość, codziennością, zmęczeniem, kompleksami. Tym, że nie jestem w stanie zrobić wszystkiego, co powinnam i co bym chciała. Myślami o tym, że nie mam cierpliwości, sił, umiejętności. Że mi się nie chce. Że nie potrafię kochać tak, jak On. Bo…Continue reading Wystarczy

Potrzeba ciszy

W ostatnich latach dzięki naszym dzieciom miewamy sporo okazji, by kontemplować piękno świtu. Ten moment tuż przed rozpoczęciem codziennej gonitwy, zanim szkraby zażyczą sobie „mlecka, ksionzecek i kanapki”, zanim natłok myśli, spraw i zadań do wykonania wrzuci nas w wir dnia, wciąż jest szansą na doświadczenie ciszy. Piękna. Na chwilę skupienia. Złapanie oddechu. Na uporządkowanie…Continue reading Potrzeba ciszy

Przewrotne serca

W dzisiejszych czytaniach Kościół przypomina historię Zuzanny i Starców (Dn 13, 1-9. 15-17. 19-30. 33-62), a we wczorajszej Ewangelii przepiękną scenę z przyprowadzeniem do Jezusa cudzołożnicy (J 8,1-11). Dla mnie wspólnym mianownikiem obu tych historii jest przewrotność. Przewrotność serc. Taka cecha, z którą – jak widać – ludzkość boryka się od zawsze. Niezależnie od wieku…Continue reading Przewrotne serca

Bóg nam ufa, a czy my ufamy sobie?

Przy okazji wczorajszego święta i rozważania tajemnicy Zwiastowania i Wcielenia po raz kolejny wróciła do mnie myśl, o której pięknie opowiadał kiedyś nieodżałowany ks. Krzysztof Grzywocz: o tym, że pierwszym bogactwem, którym ubogaca nas Chrystus, jest zaufanie. To zaufanie bierze swój początek w szalonej, nieszablonowej miłości, jaką Bóg ukochał całe swoje stworzenie. Bo zasadą Miłości…Continue reading Bóg nam ufa, a czy my ufamy sobie?

To mnie zmieni: Wielki Post 2019

Chrześcijaństwo to życie w nieustannym poczuciu porażki. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam te słowa od mojego spowiednika, wszystko się we mnie buntowało. Przecież to nieprawda. A przynajmniej nie cała prawda! A już na pewno nie MOJA prawda 😉 Jesteśmy przecież religią nadziei! Wyznawcami Miłości! Patrzymy na świat z perspektywą Nieba w zanadrzu – fukałam na…Continue reading To mnie zmieni: Wielki Post 2019