Z dziećmi (też) można wypocząć

Wróciliśmy niedawno z urlopu. Pierwszy raz udało nam się wyjechać i spędzić na łonie natury blisko dwa tygodnie. Do tej pory 8 dni wypoczynku wydawało się szczytem naszych możliwości. Zawsze przecież są jakieś zaległe zobowiązania czy domowe rzeczy do ogarnięcia, na które w normalnym trybie życia nigdy nie starcza ani czasu, ani energii. Okazało się…Continue reading Z dziećmi (też) można wypocząć

Droga marzeń, pamięci i modlitwy – szlak każdego z nas

Przyznam, że szalenie mnie ujmuje papieskie orędzie na I Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych. Nie tylko dlatego, że tak mocno akcentuje wagę bliskości i realnej obecności – chyba najlepszego remedium na dzisiejsze braki. Bardziej jednak cieszy mnie to, jak dobitnie Papież Franciszek przypomina, że starość jest czasem realizacji nowych zadań, spełniania marzeń i ……Continue reading Droga marzeń, pamięci i modlitwy – szlak każdego z nas

Po roku. Szkolnym

Kiedy w wyniku lockdownu ją zamknięto – była zła. Nieprzygotowana do zdalnego nauczania, przeładowana programowo, nieinnowacyjna, potęgująca negatywne konsekwencje przyrośnięcia dziecięcych nosów do ekranów monitorów i tabletów. Kiedy ją otworzono – to też okazała się zła. Bo siedlisko wirusa, bo przeludnione klasy, bo nudne lekcje, bo „nieludzcy„ nauczyciele, bo nieadekwatna wiedza. Gdyby kierować się tylko…Continue reading Po roku. Szkolnym

Dzieci ewangelizują – skutecznie!

Muszę przyznać, że dopóki na własnej skórze nie odczułam, z czym się rodzicielstwo je, to myśl, że Bóg nie bez powodu przyszedł na świat jako dziecko i Jezusowe przynaglenie: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie” (Mk 10, 14) – niekoniecznie do mnie przemawiały. Niby wszystko rozumowo ogarniałam, ale jednak prawdziwe nawrócenie przeżyłam dopiero wtedy, gdy sobie…Continue reading Dzieci ewangelizują – skutecznie!

Jestem fajną mamą

Ostatnio, nieco ironicznie, pomyślałam sobie, że właściwie potrzebowałam „tylko” trójki dzieci, by przekonać się, że generalnie jestem fajną mamą. Mądrą, czułą, czasem zwariowaną, czasem wymagającą, ale w ogólnym rozrachunku taką, którą się nie tylko kocha, lecz także i lubi. Co oczywiście nie oznacza, że wolną od błędów i taką, której na drodze wychowania nie zdarzają…Continue reading Jestem fajną mamą

Modlitwa przytulania

Mamy w domu pewną zasadę. Należy ona do tych fundamentalnych, nienaruszalnych i absolutnie kardynalnych praw, które konstytuują życie w naszej rodzinie. Brzmi ona: nie ma takiej kłótni, której by nie przerwała prośba o… przytulenie. I trzymamy się jej nawet wtedy (a właściwie: zwłaszcza wtedy!), gdy mamy ochotę „odgryźć” dzieciom głowy. Bunt na buncie Patrząc na…Continue reading Modlitwa przytulania

Międzypokoleniowy rachunek

W Polsce o solidarności międzypokoleniowej mówi się zazwyczaj wtedy, gdy pojawia się temat emerytur, obciążeń służby zdrowia czy innych, potencjalnych kryzysów systemu zabezpieczenia społecznego. Nierzadko więc pojęcie to kojarzy się z nadciągającym kataklizmem i ze swego rodzaju teoretyczną fikcją. Dopiero pandemia pokazała, że tego typu solidarność nie sprowadza się tylko do akademickiej dysputy, ale może…Continue reading Międzypokoleniowy rachunek

W poszukiwaniu śladów Wielkiej Nocy

Lata temu usłyszałam bardzo poruszające kazanie rezurekcyjne. Po odczytaniu Ewangelii ksiądz przez chwilę pomilczał, popatrzył w lekcjonarz, a potem podniósł wzrok na zgromadzonych i dobitnym głosem stwierdził: „Chrystus żył, umarł i zmartwychwstał. Ale wy i tak w to nie wierzycie. Amen”*. I usiadł. Święta, święta i po świętach W ostatnich dniach często wracam myślami do…Continue reading W poszukiwaniu śladów Wielkiej Nocy

Wielkanocne wyzwanie

Kiedy wspominam ubiegłoroczne świętowanie Triduum, czuję … przede wszystkim ogromną tęsknotę. Im dalej od tamtych dni, tym większe we mnie przeświadczenie, że był to czas, który naprawdę wniósł życie w moje życie. Był wyjątkowy i dobrze przeżyty. I chociaż jest we mnie ogromna pokusa, by powtórzyć przebieg tamtych dni co do joty, to przecież dobrze…Continue reading Wielkanocne wyzwanie

Świetne małżeństwo – to my!

Zdarzyło mi się ostatnio stwierdzić w gronie nieznanych mi osób, że razem z Najlepszym z Mężów jesteśmy świetnym małżeństwem. Jak tylko wypowiedziałam te słowa, poczułam się speszona, a w głowie pojawiła się myśl, że przecież to straszna pycha tak mówić! I natychmiast zaczęłam się z nich wycofywać i tłumaczyć: „To znaczy nie tyle >świetnym<, co…Continue reading Świetne małżeństwo – to my!