Moja ulubiona scenka z życia z ostatnich dni. Dzielę się i do uśmiechu, i refleksji. Autobus miejski o świcie. Napchany do granic możliwości ludźmi spieszącymi do pracy i licealistami do szkół. Mróz, plucha na zewnątrz, w środku tropiki, podłoga pływa. Widzicie to? Do autobusu wchodzi mocno wymalowana kobieta, modnie ubrana i uczesana, w uszach słuchawki,…Continue reading Błogosław i nie oceniaj
