Całkiem inny adwent – groźba czy obietnica?

Paradoksalnie ten dziwny rok przyzwyczaił nas już troszeczkę do tego, że nic nie jest pewne, a nasza rzeczywistość dalece odbiega od tego, do czego się przyzwyczailiśmy. Święta Wielkanocne były inne niż zawsze i wszyscy naokoło podkreślają, że i te nadchodzące – Bożego Narodzenia – będą różnić się od tych, które przeżywaliśmy dotychczas. Trudno więc zakładać,…Continue reading Całkiem inny adwent – groźba czy obietnica?

Jeszcze o dialogu

Od 13 lat staram się żyć duchowością dialogu w moim małżeństwie. W tym czasie miałam tę wielką łaskę być świadkiem prawdziwych cudów: tego, że choleryk i flegmatyk mogą żyć zgodnie pod jednym dachem, że redemptorysta, franciszkanin i dominikanin odprawiają wspólną Eucharystię i podczas głoszenia nie zaprzeczają sobie nawzajem, że schodzi się małżeństwo po rozwodzie i…Continue reading Jeszcze o dialogu

Bez rozczarowania ani rusz

Przeżywaliśmy ostatnio dzień skupienia w naszej wspólnocie małżeństw. Dobry, owocny czas. I zaskakujący. A przynajmniej ja poczułam się bardzo zadziwiona, gdy jeden z prowadzących księży stwierdził w pewnym momencie, że dla niego ważnym momentem budowania wspólnoty jest … rozczarowanie nią. Istota chrześcijaństwa Początkowo obruszyłam się na tę myśl. Rozczarowanie wiąże się przecież z frustracją, zawiedzionym…Continue reading Bez rozczarowania ani rusz