Zazwyczaj, kiedy mowa o dzieleniu w Kościele, przeciętny wierzący człowiek od razu staje na baczność i wyostrza duchowe zmysły. W Kościele powinniśmy zabiegać przecież o jedność, a te podziały, których obecnie doświadczamy, trudno uznawać za budujące. Jest jednak takie dzielenie, które przynosi dobre owoce – dzielenie Słowem Bożym. Dla każdego Ono nie jest zarezerwowane dla…Continue reading Dzielenie, które łączy
Kategoria: Przy stole
„Przed wszystkim jest Słowo”
Po świątecznym detoksie internetowym (polecam, polecam) trudno mi wrócić do codziennego korzystania z dobrodziejstwa sieci. Jakoś to, co się w niej znajdzie, bardziej mierzi i nuży niż na finiszu 2019. Godziny spędzone na rozmowach, kolędowaniu i – tak! – spaniu, przynoszą więcej pozytywnej energii i inspiracji. I wyraźniej dostrzega się też to, ile internet zabiera…Continue reading „Przed wszystkim jest Słowo”
Bez lukru
Czekaliśmy na ten weekend z utęsknieniem. Po szalonym, grudniowym biegu ten punkt w kalendarzu jaśniał niczym pierwsza gwiazda w wigilijny wieczór. Radosna zapowiedź, że zaczynamy świętowanie Bożego Narodzenia. Zresztą to, że udało nam się zapisać całą rodzinką, spokojnie można traktować w kategoriach cudu. Myślę, że przyzna to każdy, kto choć raz próbował się dostać na…Continue reading Bez lukru
W oczekiwaniu
Pewnie nie umknęło Waszej uwadze, że w galeriach handlowych święta już się zaczęły. Światełka błyszczą, a z głośników sączą się klimatyczne piosenki. Święta. Jak przykro Właściwie już na starcie adwentu można się poczuć zirytowanym hasłem „idą święta”. Mnie w każdym razie drażni, kiedy obok zniczy widzę promocję na kolorowe bombki, a w kolejce do kasy…Continue reading W oczekiwaniu
Chrześcijaństwo małych gestów
Złamała mnie niedawno choroba. Zwykły wirus. Nic poważnego. Ale jeden z tych, co jak człowieka dopadną, to wymęczą tak, że ledwo się żyje. No więc jak mnie złapało nad ranem, to nie byłam w stanie podnieść się z łóżka. A dzieci były w stanie. Nawet bardzo. Już o 5.30 były gotowe podbijać świat. Na moje…Continue reading Chrześcijaństwo małych gestów
Bez rozczarowania ani rusz
Przeżywaliśmy ostatnio dzień skupienia w naszej wspólnocie małżeństw. Dobry, owocny czas. I zaskakujący. A przynajmniej ja poczułam się bardzo zadziwiona, gdy jeden z prowadzących księży stwierdził w pewnym momencie, że dla niego ważnym momentem budowania wspólnoty jest … rozczarowanie nią. Istota chrześcijaństwa Początkowo obruszyłam się na tę myśl. Rozczarowanie wiąże się przecież z frustracją, zawiedzionym…Continue reading Bez rozczarowania ani rusz
Lekcja wdzięczności
Pięknie się składa, że nazajutrz po wyborach świętujemy Dzień Edukacji Narodowej. To dobra okazja, by zastanowić się, czego dobrego uczymy się od siebie nawzajem i wspomnieć tych, którzy są i byli naszymi nauczycielami. Szkoła to nie (tylko) budynek Z wielką wdzięcznością myślę dziś o tych wszystkich, którzy ucząc mnie samodzielnego myślenia, nie zapominali o lekcjach…Continue reading Lekcja wdzięczności
Kocham – idę na wybory
Nie czuję się patriotką. Na pewno nie wtedy, kiedy patriotyzm utożsamia się z nacjonalizmem, a w retoryce ludzi, którzy nazywają się „prawdziwymi Polakami”, dominuje ton agresywny, wykluczający. Moja ojczyzna jest w niebie, co nie znaczy, że ta ziemska, nie ma dla mnie znaczenia. Kocham Polskę Jeżdżąc po świecie, nieraz myślę o wdzięczności Panu Bogu, za…Continue reading Kocham – idę na wybory
11 lat razem – czyli rzecz o świętowaniu
27 września minęło 11 lat naszego małżeństwa. Rocznica, którą celebrowaliśmy z wielką radością i wdzięcznością. Jak wszystkie pozostałe zresztą. Czego się wstydzić? Pamiętam swoje zmieszanie, kiedy trzy lata po ślubie wylądowaliśmy z Najlepszym z Mężów na weekendzie dialogowym prowadzonym przez Ruch Spotkań Małżeńskich, gdzie wybraliśmy się, bo chcieliśmy w ten sposób rozpocząć celebrowanie naszego sakramentalnego…Continue reading 11 lat razem – czyli rzecz o świętowaniu
Przeprowadzkowy rachunek sumienia
Minione tygodnie wprowadziły wiele zmian w moim życiu. Skończyłam ważny etap w mojej karierze zawodowej i wraz z Rodziną – zmieniłam miejsce zamieszkania. Wszystko skumulowało się na przełomie sierpnia i września, sprawiając, że w moją mniej więcej uporządkowaną rzeczywistość wkradł się chaos i nieprzewidywalność. Przy okazji, jak na dłoni zobaczyłam, gdzie moje chrześcijaństwo niedomaga. Jak…Continue reading Przeprowadzkowy rachunek sumienia
