Często bywa tak, że kiedy stajemy się rodzicami, to solennie sobie obiecujemy, że nie będziemy tacy jak ci, którzy nas wychowali. W moim przypadku jest odwrotnie. Ja akurat bardzo bym chciała być dla swoich dzieci taką mamą, jaką dla mnie jest moja. Dlaczego? Kochaj człowieka, nie wyobrażenie o nim Nasza historia naznaczona jest chorobą –…Continue reading Lekcje mojej Mamy
Tag: rodzina
Pochwała rodziny
Jest jedna rzecz, która daje mi do myślenia w ostatnich dniach. Gdyby czytać tylko internety i oglądać rozsyłane virale, można by dojść do wniosku, że nie można przeżyć kwarantanny bez trwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym. A już na pewno nie w rodzinie. Jeśli nawet w ciągu pierwszych trzech dni mąż i żona nie pozabijają się…Continue reading Pochwała rodziny
Laurka dla Dziadków
Nie wiem, czy też tak macie, ale kiedy przychodzi jakieś święto, w którym bohaterem dnia ma być dorosły, bliski mi mężczyzna (i nie jest to mój mąż) – ot, taki dzień dziadka lub ojca na przykład – to zazwyczaj czuję się zakłopotana. I już nawet nie chodzi o to, że staję przed odwiecznym dylematem –…Continue reading Laurka dla Dziadków
Laurka dla Babć
Moim Babciom nie potrzeba już laurek. Ufam, że są tam, gdzie pełnia szczęścia. Ale do dziś żałuję, że tak rzadko mówiłam im, jakie były niezwykłe i ważne w moim życiu. I chyba stąd pragnienie, by dołączyć krótkie postscriptum do laurek, jakie moje dzieci robią dla swoich babć. Czas, poświęcenie i życiowa energia Zarówno moja Mama,…Continue reading Laurka dla Babć
Matka nie wierzy.
Matka wie. I oczywiście – zazwyczaj wie LEPIEJ. Jak skończy się wdrapywanie na stół, objadanie czekoladą, malowanie palcami itd. itp. … Można by powiedzieć, że matki (a właściwie: rodzice) po prostu dość naturalnie wykorzystują dar proroctwa i rozumu 😉 Jest tylko jedno ale… Kłopot z wiarą Ostatnio co rusz łapię się na tym, że nie…Continue reading Matka nie wierzy.
W oczekiwaniu
Pewnie nie umknęło Waszej uwadze, że w galeriach handlowych święta już się zaczęły. Światełka błyszczą, a z głośników sączą się klimatyczne piosenki. Święta. Jak przykro Właściwie już na starcie adwentu można się poczuć zirytowanym hasłem „idą święta”. Mnie w każdym razie drażni, kiedy obok zniczy widzę promocję na kolorowe bombki, a w kolejce do kasy…Continue reading W oczekiwaniu
Chrześcijaństwo małych gestów
Złamała mnie niedawno choroba. Zwykły wirus. Nic poważnego. Ale jeden z tych, co jak człowieka dopadną, to wymęczą tak, że ledwo się żyje. No więc jak mnie złapało nad ranem, to nie byłam w stanie podnieść się z łóżka. A dzieci były w stanie. Nawet bardzo. Już o 5.30 były gotowe podbijać świat. Na moje…Continue reading Chrześcijaństwo małych gestów
Przeprowadzkowy rachunek sumienia
Minione tygodnie wprowadziły wiele zmian w moim życiu. Skończyłam ważny etap w mojej karierze zawodowej i wraz z Rodziną – zmieniłam miejsce zamieszkania. Wszystko skumulowało się na przełomie sierpnia i września, sprawiając, że w moją mniej więcej uporządkowaną rzeczywistość wkradł się chaos i nieprzewidywalność. Przy okazji, jak na dłoni zobaczyłam, gdzie moje chrześcijaństwo niedomaga. Jak…Continue reading Przeprowadzkowy rachunek sumienia
Nie grzeb się, Mamo …
… pogrzebiesz się, jak wrócimy z przedszkola – rzekła nasza trzyletnia Córka z miną Cesarzowej Organizacji Czasu – Ewentualnie możesz mi pogrzebać włosy – dodała łaskawym tonem i wcisnęła grzebień do ręki 🙂 Tak że ten. Tego. Słowotwórstwo na poziomie elementarnym mamy opanowane 😉 Gorzej z językami obcymi. Ot, choćby jak wtedy, gdy pół wieczoru…Continue reading Nie grzeb się, Mamo …
O śmierci z maluchami
Nasze dzieci z tematem śmierci są oswajane od maleńkości. Nie jakoś specjalnie – nie robimy im co tygodniowych pogadanek o końcu doczesności 😉 Po prostu wykorzystujemy te momenty, które przynosi nam historia naszej rodziny. I tak, w swym krótkim, kilkuletnim życiu Borys i Nadia mieli już okazję odprowadzić na cmentarz zarówno Pradziadków, jak i bardzo…Continue reading O śmierci z maluchami
