Przeprowadzkowy rachunek sumienia

Minione tygodnie wprowadziły wiele zmian w moim życiu. Skończyłam ważny etap w mojej karierze zawodowej i wraz z Rodziną – zmieniłam miejsce zamieszkania. Wszystko skumulowało się na przełomie sierpnia i września, sprawiając, że w moją mniej więcej uporządkowaną rzeczywistość wkradł się chaos i nieprzewidywalność. Przy okazji, jak na dłoni zobaczyłam, gdzie moje chrześcijaństwo niedomaga. Jak…Continue reading Przeprowadzkowy rachunek sumienia

O modlitwie, czyli niekończąca się historia

Od dawna noszę w sobie głębokie przekonanie, że jeżeli wytrwale pielęgnujemy osobistą relację z Panem Bogiem, to wszelkie inne aspekty życia dobrze się układają. Niby to wiem, niby pamiętam, ale to właśnie na tej płaszczyźnie najczęściej się wykładam. Słuchaj Izraelu Kilka lat temu zaczęłam usilnie pracować nad swoją modlitwą. Zaczęłam – jak to się mówi…Continue reading O modlitwie, czyli niekończąca się historia

Szczęśliwa i błogosławiona

Kilka lat temu miałam zabawną, choć bardzo ważną dla mojego rozwoju, „przygodę” podczas rekolekcji organizowanych przez naszą Wspólnotę. Ojciec rekolekcjonista swoje nauki rozpoczął od prośby, byśmy zamknęli oczy i wyłapali pierwsze słowo, które nam przychodzi do głowy w odpowiedzi na pytanie: kim jestem? Choć był to dla mnie dość trudny emocjonalnie czas, bez trudu i…Continue reading Szczęśliwa i błogosławiona

Pan Jezus był minimalistą. Niestety ;-)

Kilka lat temu, gdy Borys miał może ze dwa lata, otrzymał od Dziadków kilka samochodzików, którymi bawił się jego tatuś. Resoraki utrzymane w bardzo dobrym stanie wzruszyły głównie nas​, bo choć Rodzice nieco przerażają nas ilością tego, co potrafili zgromadzić w czeluściach swojego strychu, to tego typu pamiątki są ​przez nas zawsze mile widziane. O…Continue reading Pan Jezus był minimalistą. Niestety 😉

Poznajcie Babcię Stasię

To moje ulubione zdjęcie, na którym jestem z Babcią Stasią. Tak, tak. Ten uroczy, nadąsany pulpecik, jako żywo przypominający moją własną, rodzoną córkę, to ja:) A ta korpulenta Kobieta, z cienką kreską czerwonych ust i stylizacją godną Alexis z „Dynastii” (na ówczesne czasy, zdjęcie pochodzi z lat 80-tych ubiegłego stulecia) to moja kochana Babcia Stasia.…Continue reading Poznajcie Babcię Stasię