Katechizować językiem życia

W niedzielę wracaliśmy z ferii do domu. W drodze powrotnej trafiliśmy na mszę, podczas której ksiądz w bardzo sugestywny sposób opowiadał o obecności Złego w świecie. Mówił tak, jakby taktyki i sposób działania diabła znał „od podszewki” i jakby wiedza o nich była podstawową treścią konieczną do przekazania wiernym podczas Eucharystii. Zakłócone proporcje Dla jasności,…Continue reading Katechizować językiem życia

Pomaganie męczy!

„Mamo, to jest takie straszne. Dlaczego jest tyle biednych na świecie!!! Proszę, weźcie wszystkie pieniądze z mojej koperty i dajcie tym, co potrafią pomóc, ale skutecznie!” – nasza ośmioletnia córka wpadła do kuchni po przyjściu ze szkoły i nawet nie zdejmując butów, przytuliła się bardzo mocno. Co ją tak poruszyło? Kolejna zbiórka na rzecz potrzebujących…Continue reading Pomaganie męczy!

Czy małżeństwo dziś potrzebuje dopingu?

Otwieram popularny portal internetowy. W dziale lifestylowym naliczam dwa artykuły z rodzaju „wszystko, co musisz wiedzieć o rozwodzie”, kilka fotorelacji z cyklu „kto z kim już nie jest i jak wygląda aktualna miłosna konstelacja gwiazd” oraz parę obarczonych wykrzyknikami leadów ze „zdradą” w tytule. Ach – i jeszcze wieść o tym, że w Poznaniu odbędą…Continue reading Czy małżeństwo dziś potrzebuje dopingu?

Najlepszy sposób na Babcię i Dziadka – zwiąż ich!

Dawno, dawno temu, kiedy ludzie rodzili się na potęgę, ale również na potęgę umierali, świat wyglądał zupełnie inaczej. Było biednie, panoszyły się choroby, wojny, konflikty, społeczeństwem rządziły podziały klasowe, kobiety, dzieci i ryby głosu nie miały, a praca była ciężka ponad stan. Małżeństwa zawierano na ogół nie tyle z miłości, co z potrzeby i nikt…Continue reading Najlepszy sposób na Babcię i Dziadka – zwiąż ich!

Niech „spokojnie” nie znaczy „bezrefleksyjnie”

Stało się. Połowa adwentu za nami. Podobnie jak w poprzednich latach, czuję się zaskoczona. I nieee, wcale nie tym, że oto już tyle czasu upłynęło i do świąt już bliżej niż dalej. Rozglądam się wokół siebie i nie mogę wyjść ze zdumienia,  gdzie mnie znów Pan Bóg wyciągnął! Zachodzę w głowę, czy z tej pustyni…Continue reading Niech „spokojnie” nie znaczy „bezrefleksyjnie”

Jak dbam o więzi?

Każdego wieczora, gdy klękamy z dzieciakami do rodzinnej modlitwy, przepełnia mnie ogromna wdzięczność za ludzi, którymi Pan Bóg mnie otacza. To dla mnie prawdziwy skarb. Codziennie dziękuję więc za rodzinę, przyjaciół, wspólnoty, znajomych, licznych życzliwych ludzi, z którymi mam okazję wchodzić w rozmaite relacje. Jestem o tym głęboko przekonana, że podstawą mojego poczucia bycia szczęśliwą i błogosławioną jest to, że…Continue reading Jak dbam o więzi?

Lek na covid

Stało się to, przed czym ostrzegali nas wirusolodzy, ale co jakoś łatwo było zbagatelizować, gdy już oswoiliśmy się, że covid-19 wykrywa się dziennie u ok. 200-300 osób. Znaczny wzrost zakażeń spadł więc na wielu z nas niczym kubeł zimnej wody, a atmosfera grozy podsyca różne lęki i obawy. Strachy Każdy z nas przeżywa po swojemu…Continue reading Lek na covid

Magiczne słowa

Zauważyłam dziś rano, że obecna sytuacja sprowokowała mnie do nagminnego używania kilku słów. I najlepsze jest to, że w ogóle mi to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, myślę, że to doskonałe panaceum na wirusy, które od jakiegoś czasu panoszą się w naszym społeczeństwie. Tęsknię Wysyłam mejla z deklaracją kontynuacji nauczania w przedszkolu (co jak co, ale…Continue reading Magiczne słowa

Dzielenie, które łączy

Zazwyczaj, kiedy mowa o dzieleniu w Kościele, przeciętny wierzący człowiek od razu staje na baczność i wyostrza duchowe zmysły. W Kościele powinniśmy zabiegać przecież o jedność, a te podziały, których obecnie doświadczamy, trudno uznawać za budujące. Jest jednak takie dzielenie, które przynosi dobre owoce – dzielenie Słowem Bożym. Dla każdego Ono nie jest zarezerwowane dla…Continue reading Dzielenie, które łączy